Fachowiec wtoczył się do mojego domu spóźniony od 15 minut umawianej godziny. Nie muszę wiec określać stanu jego trzeźwości. Kiedy zabrał się do pracy w amoku alkoholowym zamiast montować szafkę zaczął stukać młotkiem o rury od ogrzewania. Gdy maż to zobaczył od razu odesłał tego fachowca do domu , ten jednak nie chciał odjechać bez zapłaty , agresywnie żądając naleśników które przygotowywałam dla mojego męża.Po krótkiej sprzeczce wynagrodzony naleśnikiem zgodził się oddalić z naszego domu . Po fachowcu zostały tylko resztki jego śniadania na dywanie i komplet jego narzędzi w postaci młotka .
"Fachowiec" nierzetelny, niepunktualny a do tego arogancki. Musiałam na tego "fachowca" czekać nawet po kilka godzin, kuchnie wykonał niekompletnie, ponieważ zapomniał, że zabudowana zmywarka wymaga frontu, więc musiałam czekać kolejne tygodnie. Jak poprosiłam o zmianę niefunkcjonalnej szafki to mi powiedział "takie rzeczy tylko w erze". Problem natomiast pojawił się w momencie zgłoszenia reklamacji. Zwodził mnie pół roku po czym orzekł, że moja "gwarancja właśnie się skończyła, a ja nawet nie mam paragonu ani faktury", której oczywiście mi nie wystawił. Wobec takiej postawy usługodawcy sprawę zgłaszam do Urzędu Kontroli Skarbowej i do Rzecznika Praw Konsumenta. ZDECYDOWANIE ODRADZAM TEGO "FACHOWCA".
Fachowiec wtoczył się do mojego domu spóźniony od 15 minut umawianej godziny. Nie muszę wiec określać stanu jego trzeźwości. Kiedy zabrał się do pracy w amoku alkoholowym zamiast montować szafkę zaczął stukać młotkiem o rury od ogrzewania. Gdy maż to zobaczył od razu odesłał tego fachowca do domu , ten jednak nie chciał odjechać bez zapłaty , agresywnie żądając naleśników które przygotowywałam dla mojego męża.Po krótkiej sprzeczce wynagrodzony naleśnikiem zgodził się oddalić z naszego domu . Po fachowcu zostały tylko resztki jego śniadania na dywanie i komplet jego narzędzi w postaci młotka .
Zgadzam się z tą opinią (2) Nie zgadzam się z tą opinią (0)
"Fachowiec" nierzetelny, niepunktualny a do tego arogancki. Musiałam na tego "fachowca" czekać nawet po kilka godzin, kuchnie wykonał niekompletnie, ponieważ zapomniał, że zabudowana zmywarka wymaga frontu, więc musiałam czekać kolejne tygodnie. Jak poprosiłam o zmianę niefunkcjonalnej szafki to mi powiedział "takie rzeczy tylko w erze". Problem natomiast pojawił się w momencie zgłoszenia reklamacji. Zwodził mnie pół roku po czym orzekł, że moja "gwarancja właśnie się skończyła, a ja nawet nie mam paragonu ani faktury", której oczywiście mi nie wystawił. Wobec takiej postawy usługodawcy sprawę zgłaszam do Urzędu Kontroli Skarbowej i do Rzecznika Praw Konsumenta. ZDECYDOWANIE ODRADZAM TEGO "FACHOWCA".
Zgadzam się z tą opinią (10) Nie zgadzam się z tą opinią (0)