Witam serdecznie, Wszystko zaczęło się od awarii piecyka gazowego. W trakcie wymiany gazowego piecyka (na ciepłą wodę) doszło do… z początku wydawało się prostego „czeskiego błędu” – otóż monter rutynowo (nie od P. Dariusza) podłączył nowy piecyk, z tym, że na wpływ gazu podłączył wodę… i zaczęło się. Jak się okazało usunięcie wody z instalacji gazowej to poważny problem. Dzwoniliśmy z żoną na pogotowie gazowe (z państwowej gazowni) i nic nie zrobili (a była sobota), zimno, bez ciepłej wody, bez kuchenki… Za poradą panów z gazowego pogotowia (nr 912) dzwoniliśmy do wielu prywatnych firm (typu prywatne pogotowie) …i albo żądali niebotycznych sum, chcieli odkopywać instalację w ziemi i ciąć rurę gazową, potem – po usunięciu wody spawać. W tym całym nieszczęściu mieliśmy łut szczęścia, że dodzwoniliśmy się właśnie do Pana Darka. Przyjechali (teraz będę mówił skrócie), usunęli (była konieczność rozplombowania liczników i reduktora) awarię przedmuchując rury gazowe sprężonym powietrzem (bez cięcia rur, kopania, itp.) Polecam zdecydowanie Pana Dariusza i jego firmę wszystkim – naprawdę bierzcie w ciemno. Takich ludzi jak P. Dariusz jest już niestety niewielu. Powiem szczerze, po wykonaniu roboty przez P. Darka zacząłem wierzyć w ludzi i teraz wiem - jestem przekonany, że są ludzie, którym zależy na dobrej robocie, (nie tylko na pieniądzach) a przede wszystkim na człowieku. Niestety większość tego typu firm żeruje na twoim problemie, żądając dużych pieniędzy – bo nie masz innego wyjścia). O pieniądzach piszę na końcu… (w ogóle nie pisałbym, ale dla pełnej opinii wiem, że to jest dosyć ważna sprawa) – powiem krótko NIE DROGO. W razie potrzeby zainteresowanym osobom, podam swój telefon przez kontakt mailowy: leone1@interia.pl Jeszcze raz dziękujemy Panie Darku i życzymy wielu sukcesów w swojej pracy. Leszek i Ela z Warszawy leone1
Witam serdecznie, Wszystko zaczęło się od awarii piecyka gazowego. W trakcie wymiany gazowego piecyka (na ciepłą wodę) doszło do… z początku wydawało się prostego „czeskiego błędu” – otóż monter rutynowo (nie od P. Dariusza) podłączył nowy piecyk, z tym, że na wpływ gazu podłączył wodę… i zaczęło się. Jak się okazało usunięcie wody z instalacji gazowej to poważny problem. Dzwoniliśmy z żoną na pogotowie gazowe (z państwowej gazowni) i nic nie zrobili (a była sobota), zimno, bez ciepłej wody, bez kuchenki… Za poradą panów z gazowego pogotowia (nr 912) dzwoniliśmy do wielu prywatnych firm (typu prywatne pogotowie) …i albo żądali niebotycznych sum, chcieli odkopywać instalację w ziemi i ciąć rurę gazową, potem – po usunięciu wody spawać. W tym całym nieszczęściu mieliśmy łut szczęścia, że dodzwoniliśmy się właśnie do Pana Darka. Przyjechali (teraz będę mówił skrócie), usunęli (była konieczność rozplombowania liczników i reduktora) awarię przedmuchując rury gazowe sprężonym powietrzem (bez cięcia rur, kopania, itp.) Polecam zdecydowanie Pana Dariusza i jego firmę wszystkim – naprawdę bierzcie w ciemno. Takich ludzi jak P. Dariusz jest już niestety niewielu. Powiem szczerze, po wykonaniu roboty przez P. Darka zacząłem wierzyć w ludzi i teraz wiem - jestem przekonany, że są ludzie, którym zależy na dobrej robocie, (nie tylko na pieniądzach) a przede wszystkim na człowieku. Niestety większość tego typu firm żeruje na twoim problemie, żądając dużych pieniędzy – bo nie masz innego wyjścia). O pieniądzach piszę na końcu… (w ogóle nie pisałbym, ale dla pełnej opinii wiem, że to jest dosyć ważna sprawa) – powiem krótko NIE DROGO. W razie potrzeby zainteresowanym osobom, podam swój telefon przez kontakt mailowy: leone1@interia.pl Jeszcze raz dziękujemy Panie Darku i życzymy wielu sukcesów w swojej pracy. Leszek i Ela z Warszawy leone1
Zgadzam się z tą opinią (2) Nie zgadzam się z tą opinią (0)